Ciepło i trendy

Długo szukałam czegoś dla psa, co jednocześnie byłoby dość ciepłe, aby można było wyjść na kilkustopniowy mróz ale jednocześnie odpowiednio lekkie aby pies nie wracał z bólem kręgosłupa, no i fajne, aby nie narobić sobie i psu obciachu. Dla niektórych już sam fakt, że pies potrzebuje ubrania jest śmieszny. Bostony nie mają podszerstka, a ich włos okrywowy nie jest wystarczająco długi czy gęsty, aby pies tej rasy nie odczuwał dyskomfortu z powodu zimna podczas dwugodzinnego spaceru. Do tego są to psy małe i mają mało tkanki tłuszczowej co dodatkowo nie pomaga im w utrzymywaniu ciepła. Jeśli zimowe spacery trwają po dwie godziny i dłużej wręcz należy je ubierać. Ja takie długie spacery funduję im tylko do -3 stopni. A to już nie z powodu za cienkiej kurtki, ale z powody ich delikatnych stóp, które mogą łatwo ulegać odmrożeniom.

Coś co ma już nadaną miarę nie do końca się nie nadaje dla bostona, brak jest regulacji poniżej “tylnej połowy” ciała w stronę ogona, a to dlatego, że bostony mają spore wcięcie. Brzuch też musi być w miarę ocieplony, bo na brzuchu prawie nie ma włosów, za to zaraz pod skórą są narządy wewnętrzne więc ich okrycie musi być odpowiednie.

charakterystyka:

Pewnego dnia trafiłam w końcu fejsie na Coocky-ubranka dla psów. Jest już tam spora galeria uszytych już szmatek na różne rozmiary, ale przyznam, że takiego zamówienia jak moje chyba nie było jeszcze. Dlaczego, a no dlatego, że właściwie wszystko za wyjątkiem wzoru materiału który już gdzieś wcześniej był wykorzystany zażyczyłam sobie ja. Każdy element tej kurtki został wybrany przeze mnie. Zamek czy guziki, ściągacz na sznurkach czy na gumie, a także to z której strony jest zapięcie. Wszystko wybrałam sama. Sama zdecydowałam też o tym czy ma być kaptur czy stójka,  ściągacz pod pachami czy rękaw.

no bajka.

Wierzch jest wzorzysty. Wszystkie dodatki jak widać czerwone i podszewka czerwona. Jednak całość jest bardzo lekka a jednocześnie ciepła. Skąd to wiem, bo zrobiłam test ciepła. Założyłam sobie na przedramię kurtkę , zapięłam i ściągnęłam delikatnie ściągaczami. Wykonywałam normalnie czynności i poruszałam się normalnie, aby było niby tak jak ma pies, choć ja nie mam sierści. Nosiłam tak kurtkę przez 7 minut.

Wniosek – no w tej kurtce naprawdę jest ciepło. Do tego wypełnienie też można wybrać jako jesienny lub zimowy. Pod tym względem kurtka spisała się wyśmienicie.

 

 

Kurtka bardzo fajnie da się dopasować dzięki trzem sznurkom wciągniętym w nią w trzech różnych miejscach. Jeden jest na karku, następny w najszerszym miejscu psa, a trzeci jest w miejscu gdzie Megi ma wcięcie. To też oczywiście sobie zażyczyłam. Ściągacze wokół przednich łap też świetnie się układają. Umieszczone są lekko poniżej pach i są delikatne. Nie uciskają psa i nie wciskają się pod pachy.

 

Na wierzchu kurtki znajdują się przyszyte parcianymi paskami szerokości 2 cm uchwyty na zapięcie smyczy. Prawdę mówiąc nie używałam ich do tej pory, bo korzystam z obroży, do której mam mimo założonej kurtki łatwy dostęp więc nie mam z tym problemu.

Następnym fajnym elementem jest ściągacz na samym “końcu” psa. Ponieważ bostony kończą się lekkim ścięciem zadka, a do tego nie mają ogonów, a ich tyłki są niewielkie, przy klasycznej kurtce zawsze coś im z tyłu odstaje. Tutaj dzięki tym gumkowanym ściągaczom można w świetny sposób dopasować zaokrąglenie na końcu tak, aby psu nie zawiewało na kręgosłup.

zalety:

  • zupełny dowolność w wyborze kroju, wykończeń, podszewek, sposobu zapięcia oraz jego umiejscowienia, dodatkach tylu kaptur czy stójka. Wszystko można wybrać samemu
  • kurtka jest naprawdę ciepła
  • nie szeleści, nie obciera, nie ma zbędnych elementów jakie żyją swoim życiem
  • nie uwiera psa i nie ogranicza jego ruchów
  • posiada wszyty uchwyt do zawieszenia ubrania na wieszaku

wady:

  • jedyną dostrzegalną dla mnie wadą jest to, że trzeba sobie na ten zamówiony przez siebie cudzik poczekać. Ja czekałam ponad dwa tygodnie, ale warto. Oczywiście producent to uwzględnia w informacji o produkcie.

cennik:

Ja za swoją albo raczej Migotki kurtkę zapłaciłam nieco ponad 80 zł. Trzeba wziąć pod uwagę wielkość psa, Bajery jakich sobie zażyczyłam. Materiał. Podszycie – czyli czy jest to zimówka czy jesienny model. Sprawdzając wcześniej rynek takich kurtek mogę spokojnie powiedzieć, że nie odbiega cenowo od tego co jest obecne podobnej jakości na rynku. No ale tam nie mamy wpływu na materiał czy dopasowanie ciuszka do naszego psa a tutaj tak.

Podsumowując: Kurtkę Megi nosi zaledwie miesiąc więc jest mi na dzień dzisiejszy ciężko powiedzieć jak będzie dalej. Jednak jak zdążyłam zaobserwować kurtka mimo chodzenia w topniejącym śniegu i błocie dość szybko po wyschnięciu gubi błoto i brud. Nie prałam jej jeszcze, a wygląda jakby wcale nie była noszona. Włosy nie wbijają się w materiał, ściągacze ich nie łapią. Nie odkształca się. Nie wyciąga. Nie przemaka.

Osobiście jestem bardzo zadowolona z tego modelu. Jednak myślę, że najbardziej zadowolona jest Megi (o ile pies może być zadowolony z tego, że nosi kurtkę).

Nie marznie, nie zauważyłam aby trzęsła się na spacerach, ani aby zachowywała się jakby było jej niewygodnie. Zakup obie uznajemy za bardzo udany. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *